Środowisko naturalne w strukturze przestrzeni egzystencjalnej człowieka

 Natural Environment in the Structure of Human Existential Space

dr Beata J. Gawryszewska

Living in an environment and seeing its structures, people made theirs own structures in settlements, build with a different domains: private and social spaces, like common space of streets and public green courtyards. Then, we can say that connection between man, his perception of the environment and landscape designing can exist. Home garden is the most common environment of human living, where we can see three functional zones: representative, used for rest and housing purposes, and “wild” not-arranged zone. These third zone are correlated with natural geographical structures of the environment. The structure can be find in a bigger scale – for neighbourhoods and urban settlements. The author suggest to use permaculture – integrated system of food production, housing appropriate technology, saving biodiversity and community development for design not-arranged zones of these not arranged spaces.

 

Człowiek żyje w środowisku naturalnym i obserwując je, tworzy własne, ludzkie środowisko egzystencji. Krajobraz rządzi się określonymi, przekładalnymi struktury formalne regułami.[1] Człowiek używa tych reguł do porządkowania przestrzeni wokół siebie za pomocą zapamiętywanych i zinternalizowanych, ustrukturalizowanych obrazów. Stanowią one zawartą w przestrzeni kwintesencję ludzkiej walki z przyrodą o schronienie – bezpieczne miejsce egzystencji.[2]

W wyniku kształtowania swych cech społecznych w krajobrazie człowiek wypracował pewne optimum przestrzenne. Badając istniejące ogrody przy domach jednorodzinnych możemy odtworzyć model strukturalny, w oparciu o który ogród rodzinny (domena prywatna) jest kształtowany. Model ten wynika ze sposobu, w jaki w przestrzeni egzystencjalnej wyraża się fizjologia i osobowość człowieka, jego wrażliwość estetyczna i preferencje przestrzenne. Dlatego można mówić o istnieniu zależności między człowiekiem, percepcją środowiska i jego kształtowaniem, na przykładzie najbliższego otoczenia domu. Optymalną formą przestrzeni egzystencjalnej jest siedlisko składające się z domu w ogrodzie (domeny i własności prywatnej) oraz domeny sąsiedzkiej w postaci wspólnej przestrzeni ulicy i terenów publicznych z dużym udziałem terenów zieleni.[3]

 

Kultura miejsca

Prowadząc badania istniejących, współczesnych ogrodów rodzinnych stwierdziłam, że we wszystkich można wyróżnić trzy niżej wymienione strefy funkcjonalne. Zaobserwowany przeze mnie podział strefowy związany jest ze zmieniającym się wraz z odległością od domu programem ogrodowym:

I. – część reprezentacyjna, ogród ozdobny

II. – część użytkowa i wypoczynkowa – ogród wypoczynkowy, salon ogrodowy, strefa użytkowa – ogród użytkowy

III. – strefa niezagospodarowana – fenomen zaobserwowany przeze mnie w znacznej części badanych obiektów – jest to część ogrodu, z której korzystamy rzadko, fragment nie uprawiany.[4]

Struktura współczesnego ogrodu rodzinnego. Strefy funkcjonalne. (rys. Beata J. Gawryszewska)
Structure of contemporary family garden. Functional zones. (Beata J. Gawryszewska)

 

Wymienione strefy charakteryzują się malejącą ze wzrostem odległości od mieszkania intymnością i wzrostem poczucia zagrożenia przez „nieoswojoną” przestrzeń. Ta ostatnia, trzecia strefa, jest szczególnie interesująca, bowiem stanowi namiastkę środowiska naturalnego, ulegając tylko niewielkim przekształceniom przez użytkowników (mieszkańców). Wydaje się być niezbędna w kompletnej strukturze zamieszkiwanej przestrzeni. Jeśli środowisko jest znacznie przekształcone już w momencie kształtowania ogrodu i (co za tym idzie) żądanych struktur przestrzennych, użytkownicy tworzą namiastkę krajobrazu naturalnego, oddając naturalnym procesom sukcesji najbardziej oddalony od budynków mieszkalnych fragment terenu.

W myśl wyników przeprowadzonych przeze mnie badań przestrzeń egzystencjalna – dom i jego najbliższe otoczenie, ujęte granicami posesji[5], jako imago mundi zawiera w sobie swoiste przestrzenie sacrum – obszary frontowe, wejściowe, oraz graniczne.[6] Przestrzenie peryferyjne mają zaś w przeciwieństwie do przestrzeni granicznych i frontowych charakter świecki. „Mieszczą się (w nich) rzeczy i czynności nie uważane za istotne, rzeczy, których używać i czynności, które praktykować wolno, które można również ignorować lub lekceważyć” [7] Przestrzeń wspólnoty to ogrody i przestrzenie frontowe, pełnią one funkcje społeczne – reprezentacyjne (tu nawiązujemy stosunki społeczne z sąsiadami). Granice – ogrodzenia, bramy, furtki i drzwi, pełnią funkcje społeczne – rytualne (tędy przechodzimy z przestrzeni „zwyczajnej” do przestrzeni domu i przeprowadzamy gości). Jedne i drugie są przestrzenią świętą, odpowiedzialną za kontakt z Drugim. Miejsce wyjęte, wydzielone z tej przestrzeni – jako pas „ziemi niczyjej” pozwala nam na zaspokojenie potrzeby izolacji. To dlatego tak często, aby odpocząć, uciekamy w namiastki naturalnego krajobrazu: miejskie lasy, zdziczałe parki, tereny przy torach kolejowych i wiele innych tym podobnych, aby poczuć komfort bycia „poza kulturą”, poza sacrum. Tylko mając tę perspektywę, chcemy wracać do reprezentującej sacrum przestrzeni wspólnoty.

W dużym mieście, gdzie dominuje zabudowa wielorodzinna, tworzą się formy szczątkowe tych optymalnych struktur, a przestrzenie publiczne i wspólnotowe odgrywają tym większą rolę w życiu społeczności co ogród przydomowy w życiu jednostek i rodzin. [8] Ludzka osobowość nie rozwija się bowiem prawidłowo w przestrzeni pozbawionej statusu jego własności. Jeśli zapewnienie tego statusu nie jest możliwe, należy wspomagać proces „oswajania” miejsca, nadawania mu wspólnotowej tożsamości, spowodować, aby społeczność osiedla identyfikowała się ze swoją przestrzenią.

Potrzeba własności przestrzeni egzystencjalnej znalazła swoje spełnienie w pojawiających się spontanicznie pod oknami mieszkań ogródkach bylinowo-sezonowych. Dziś pełnią one rolę przedogródków, wprowadzając niezbędny bufor pomiędzy prywatną przestrzenią mieszkania, a społeczną przestrzenią środkowej części osiedlowego dziedzińca, przeznaczonej do wspólnego użytkowania.[9] Zachowana więc zostaje w szczątkowej formie struktura ogrodu rodzinnego, z przenikającymi się przestrzeniami styku domeny prywatnej i publicznej, gdzie w formie wspólnych, choć indywidualnie kształtowanych rabat-ogródków tworzy się domena społeczna.[10]

 

Natura przestrzeni

Są miejsca w Warszawie, gdzie gęstość zabudowy i zaludnienia jest skorelowana z obecnością konkretnych przesłanek przyrodniczych – skarpy, akwenu (Wisła lub jej starorzecza) oraz terenów otwartych stanowiących łęgi nadrzeczne, nieużytki lub ekstensywne uprawy rolnicze. Są to: w skali miasta – obszar śródmiejski, wzdłuż korony skarpy pomiędzy mostem Gdańskim a Średnicowym, oraz w skali dzielnicy – Czerniaków, Wilanów i Młociny. Mieszkańcy nie tylko starają się tam wykształcić jak najbardziej zbliżoną do optymalnej strukturę przestrzeni egzystencjalnej, ale spontanicznie lokalizują przestrzenie wspólnotowe i publiczne w miejscach gdzie środowisko jest jak najmniej przekształcone. Tak jest w przypadku mieszkańców Czerniakowa, którzy mają swoje Jeziorko Czerniakowskie czy w przypadku Żoliborzan i terenów nad Wisłą.[11]

Środowiskiem atrakcyjnym dla człowieka w miejscu zamieszkania jest więc środowisko jak najbardziej naturalne. Struktura przestrzenna zbadana na przykładzie ogrodu przy domu jednorodzinnym daje się odczytać w makroskali, w przestrzeniach należących do wspólnot sąsiedzkich i dzielnicowych. Wydaje się więc celowe zachowanie wspomnianych ekstensywnie użytkowanych obszarów, jako miejsca, gdzie funkcjonujący na co dzień we wspólnocie człowiek może się izolować od sąsiadów, przebywając poza sacrum domeny społecznej, w przestrzeni, która nie podlega już ludzkim prawom.

Projektując park kulturowy „Jurydyka Królewska Jana III Sobieskiego w Wilanowie” zaproponowaliśmy usankcjonowanie środowiska przyrodniczego i krajobrazu Pól Wilanowskich w postaci ekstensywnego zagospodarowania w formie łąk permakulturowych. Oprócz oczywistej ochrony środowiska i krajobrazu, realizacja tego projektu mogłaby zapewnić coraz liczniejszym mieszkańcom tych terenów optymalizację i stabilizację opisanej wcześniej struktury przestrzeni egzystencjalnej. (więcej - www.sztukakrajobrazu.pl/warsztatywilanowskie.htm)

 

Permakultura

Permanent agriculture (permaculture) to ruch filozoficzno – ekologiczny zapoczątkowany w końcu lat siedemdziesiątych XX stulecia przez australijczyka, Billa Mollisona, dziś rozwijający się głównie w Australii, Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. Permakultura jest kompletnym systemem obejmującym nie tylko ogrodnictwo i co za tym idzie produkcję żywności, ale również podstawy budownictwa mieszkaniowego, handlu i energetyki. W obliczu postępującego załamania równowagi naturalnej w wyniku działania agrobiznesu, nadmiernej eksploatacji zasobów naturalnych i rozwoju cywilizacji konsumpcyjnej, jej naczelną ideą jest przywrócenie harmonijnego współistnienia człowieka, zwierząt i roślin na Ziemi,. Zakłada możliwość zaspokojenia potrzeb życiowych człowieka bez ograniczania jakości życia innych organizmów zamieszkujących naszą planetę.

System ten opiera się na doświadczeniach ludzkości z różnych okresów i kultur. Obok obowiązujących współcześnie zasad gospodarki w krajobrazie, takich jak zrównoważony rozwój, ochrona bioróżnorodności, używanie technologii bezodpadowych, wykorzystuje on stare sprawdzone metody ogrodnicze, na przykład biodynamiczną uprawę roślin czy kalendarze księżycowe.

Główne postulaty permakultury to:

       ograniczyć wydatkowanie energii;

       produkować żywność w zgodzie z naturą;

       nakarmić całą planetę.[12]

Życie zgodne z regułami ustalonymi przez permakulturę ma nie tylko zlikwidować problem głodu i zapewnić spokojną egzystencję człowiekowi, ale wszystkim żywym stworzeniom. Niezwykle ważną rolę w dobrze funkcjonującym ekosystemie odgrywają zwierzęta. Uprawiane naturalnymi metodami ogrody stają się ostoją owadów, ptaków i drobnych ssaków.

Zwolennicy permakultury tworzą tak zwane food forests, połacie terenów otwartych, gdzie sadzone są rośliny, których owoce i nasiona stanowią pokarm zwierząt. Mają one być alternatywą dla jednogatunkowych lasów, sadzonych tylko z myślą o produkcji drewna. Penetracja food forests przez mieszkańców jest ograniczona do wyznaczonych ścieżek i kładek biegnących ponad powierzchnią terenu, a zbiorowiska roślinne pozostawione naturalnej sukcesji bądź uprawiane ekstensywnie. [13]

Tak opisane przestrzenie mogłyby stać się pierwowzorem „Dzikich Pól” – łąk permakulturowych zaprojektowanych podczas warsztatów projektowych „Projektowanie w krajobrazie kulturowym na przykładzie Wilanowa”.

***

Wyobrażenie krajobrazu naturalnego, jako optymalnego środowiska egzystencji człowieka zachowało się w kulturze i krajobrazie kulturowym w postaci zwieńczenia struktury zamieszkiwanej przestrzeni namiastką krajobrazu naturalnego – strefą niezagospodarowaną lub zagospodarowaną ekstensywnie. Skoro struktura ta, zbadana początkowo dla przestrzeni ogrodu przy domu jednorodzinnym, okazała się być prawidłowością w większej skali – w przestrzeniach dzielnic domów jednorodzinnych (jak Czerniaków) i miejskich wspólnot osiedlowych (jak WSM Na Żoliborzu), należałoby postulować zachowanie terenów otwartych i prowadzenie na nich co najwyżej upraw ekstensywnych, podobnych do permakulturowych łąk i zarośli food forests. Takiego rodzaju rozwiązanie zagospodarowania wspomnianych terenów otwartych w mieście mogłoby nie tylko wspomóc ochronę bioróżnorodności ekosystemów miejskich, ale zarazem przyczynić się do zaspokojenia potrzeb przestrzennych i społecznych ludzi wyrażających się w formie spontanicznie kształtowanej struktury przestrzeni zamieszkania.

 

Literatura:

Alexander Ch., Ishikawa S., Silverstein, M. Jacobson, M., Fiksdahl-King I., Angel S., 1977, The pattern language. New York: Oxford University Press

Gawryszewska Beata, 2001, Struktura współczesnego ogrodu rodzinnego, mps pracy doktorskiej Wydział Ogrodnictwa i Architektury Krajobrazu SGGW, Warszawa

Gawryszewska Beata J., 2001, Permakultura, [w:] „Ogrody” 5/01, wyd. Prószynski i s-ka, Warszawa

Gawryszewska Beata J., 2004, Z porządku do chaosu? – rozważania nad kompozycją i strukturą współczesnego ogrodu przydomowego. [w:] „Sprawozdania z Posiedzeń Komisji Naukowych PAN, Oddział w Krakowie”, Wydawnictwo i drukarnia „secesja”, Kraków, s.181-183

Gawryszewska Beata J., 2004, Modernizować modernizm? Zielone dziedzińce Czerwonego Żoliborza w programie rewitalizacji przestrzeni społecznej osiedla WSM., [w:] Rylke J. (red.) Przyroda i miasto VI, wyd. SGGW, Warszawa, s. 57-72

Gawryszewska Beata J., Królikowski Jeremi T. , (red.) Społeczno-kulturowe podstawy gospodarowania przestrzenią. Wybór tekstów, Wyd. SGGW, Warszawa

Rylke Jan, Gawryszewska Beata J., Królikowski Jeremi T., 2004, Program ochrony krajobrazu  - Jurydyka Królewska – wyniki warsztatów projektowych „Projektowanie w krajobrazie kulturowym na przykładzie Wilanowa” Pracownia sztuki, Katedra Architektury Krajobrazu SGGW w Warszawie, 14-16 grudnia 2004, [w:] www.sztukakrajobrazu.pl

SKIBIŃSKA Maja, 2004, Przestrzeń kobieca. Symbolika, motywy, cechy kobiecego projektowania, mps pracy magisterskiej, Katedra Architektury Krajobrazu, Wydział Ogrodnictwa i Architektury Krajobrazu SGGW, Warszawa


 

[1] Por. Rylke J., Środowisko przyrodnicze jako ekosystem populacji homo sapiens, artykuł zamieszczony w tym zbiorze, s.2

[2] Tamże.

[3] Gawryszewska B., 2001, Struktura współczesnego ogrodu rodzinnego, mps pracy doktorskiej Wydział Ogrodnictwa i Architektury Krajobrazu SGGW, Warszawa, s. 71, zob. też: Gawryszewska Beata J., 2004, Modernizować modernizm? Zielone dziedzińce Czerwonego Żoliborza w programie rewitalizacji przestrzeni społecznej osiedla WSM., [w:] Rylke J. (red.) Przyroda i miasto VI, wyd. SGGW, Warszawa, s. 57-72

[4] Gawryszewska B., 2001, Struktura współczesnego ...

[5] zarówno w przypadku domu jednorodzinnego, jak i wielorodzinnego, czy osiedla (przyp. aut.)

[6] por. Gawryszewska B.J., 2004, Sacrum i profanum w strukturze siedliska wiejskiego [w:] Gawryszewska B. J., Królikowski J. T. , (red.) „Społeczno-kulturowe podstawy gospodarowania przestrzenią. Wybór tekstów.”, Wyd. SGGW, Warszawa, s.173-177

[7] Skibińska M, 2004, Przestrzeń kobieca. Symbolika, motywy, cechy kobiecego projektowania, mps pracy magisterskiej, Katedra Architektury Krajobrazu, Wydział Ogrodnictwa i Architektury Krajobrazu SGGW, Warszawa, s. 42-43 za: Adamowski J. 1999, Kategorie przestrzeni w kulturze. Studium etnolingwistyczne, Wyd. Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej, Lublin

[8] Ludzie nie samorealizują się w domach, które nie należą do nich na własność – pisze Christopher Alexander. –  Wszelkie formy wynajmu – zarówno prywatnego, jak i w sektorze publicznym, stoją w sprzeczności z naturalnymi procesami decydującymi o stabilności, zdrowiu i samoświadomości społeczeństwa. Alexander Ch., A Pattern Language § 79, za: Buber Martin, A beliving Humanism: Gleanings, New York: Simon and Shuster, 1969,s.93; Sternlieb George „The Tenement Landlord”, Rutgers Uniwersity  Press, 1966; Goetze Rolf, „Urban Housing Rehabilitation” w „The Freedom to Build, New York: Macmillan, 1972 Czy społeczność pozbawiona samoświadomości potrafi w takim razie stworzyć dojrzałe struktury przestrzenne? Myślę, że są one kreowane na miarę tej samoświadomości, skondensowane i zminimalizowane w swojej formie, ale tym ważniejsze dla przetrwania w skrajnych warunkach, a więc niezwykle potrzebne. (przyp. aut.)

[9] Gawryszewska B. J., 2004, Modernizować modernizm? ...

[10] Gawryszewska B. J., 2001, Struktura ...

[11] Są to dla jednych i drugich tereny niezwykle cenne. Aby je zachować, podejmują wysiłek ścisłego integrowania się i wspólnego występowania do władz lokalnych, co jest widomym dowodem dojrzałości społecznej wspólnoty. (przyp. aut.)

 

[12] Zapobieżenie niepotrzebnym stratom energii w praktyce przejawia się to nie tylko w wykorzystywaniu alternatywnych źródeł energii (np. słonecznej), ale przede wszystkim w ograniczaniu produkcji żywności, aby zapobiec jej marnotrawieniu. Według nich właściwe jest produkowanie żywności na miejscu, blisko miejsc zamieszkania, dla niewielkich grup ludności i na niewielkich obszarach (dlatego też wielkim ich poparciem cieszą się ogródki działkowe). W ten sposób ograniczone jest nie tylko wydatkowanie energii na samą produkcję żywności, ale i na jej transport, co z kolei wpływa na zmniejszenie zanieczyszczenia powietrza spalinami. Żywność produkowana lokalnie nie musi ponadto być w szczególnie staranny i wyszukany sposób pakowana; nie wymaga też reklamy. Zostaje więc maksymalnie obniżona jej cena, a zmniejszenie ilości opakowań chociaż po części rozwiązuje problem śmieci. Pozostałe odpady komunalne powinny być obowiązkowo segregowane i poddawane recyclingowi.

Permakultura głosi, że żywność pozyskiwana z ekosystemów jak najbardziej zbliżonych do naturalnych ma zdecydowanie więcej wartości odżywczych niż pochodząca z podatnych na szkodniki i choroby monokulturowych upraw, których utrzymanie wymaga ciągłego stosowania środków chemicznych. Dlatego najlepszymi metodami uprawy są metody organiczne. Zwolennicy permakultury wykorzystują preparaty i komposty biodynamiczne, ściółkowanie gleby, uprawę bezorkową zapewniającą naturalną jej strukturę i wilgotność, sadzenie roślin we właściwym wzajemnym sąsiedztwie, tak aby wykorzystać ich naturalną odporność na choroby i szkodniki, czy płodozmian, zapobiegającemu wyjałowieniu gleby i zapewniający optymalne wykorzystanie znajdujących się w niej składników odżywczych. Intensyfikację produkcji uzyskują tylko metodami nie szkodzącymi środowisku, na przykład wykorzystując podwyższone grządki, które zapewniają roślinom ciepłe, bogate w tlen podłoże, czy stosując systemy automatycznego nawadniania. Starają się, aby każdy element ogrodu spełniał kilka funkcji, nie ograniczając się do roli estetycznej. Żywopłot na przykład może być nie tylko ogrodzeniem, ale również podporą dla pędów groszku i siedliskiem ptaków, które tępią szkodniki roślin. Gawryszewska B. J., 2001, Permakultura, [w:] „Ogrody” 5/01, wyd. Prószynski i s-ka, Warszawa

[13] Gawryszewska Beata J., 2004, Z porządku do chaosu? – rozważania nad kompozycją i strukturą współczesnego ogrodu przydomowego. [w:] „Sprawozdania z Posiedzeń Komisji Naukowych PAN, Oddział w Krakowie”, Wydawnictwo i drukarnia „secesja”, Kraków, s.181-183